Opis produktu: CANON EOS 350D Body
EOS 350D Digital został wyposażony w dopiero co opracowany, mający bardzo niski poziom szumów, czujnik CMOS drugiej generacji o rozmiarach APS-C i rozdzielczości 8 mln pikseli. Jest to czwarty nowy czujnik obrazowy CMOS Canona w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. Jest on sterowany tym samym procesorem obrazu DIGIC II, który można spotkać w canonowskiej serii profesjonalnych cyfrowych lustrzanek jednoobiektywowych i umożliwia fotografowanie z szybkością 3 zdjęć na sekundę, z możliwością zrobienia 14 zdjęć w jednej serii. Aparat ma złącze USB 2.0 Hi-Speed, możliwość równoczesnego zapisu pliku RAW i dużego pliku JPEG i osiąga gotowość do zdjęć w ciągu 0,2 s od włączenia. Jest on o ponad 10% lżejszy i 25% mniejszy niż EOS 300D. Będzie można go kupić zarówno w wersji czarnej, jak i srebrnej.
Aparat łączy w sobie łatwość obsługi z wieloma wspaniałymi technologiami spotykanymi w aparatach EOS z serii profesjonalnej, wybranej przez ponad 70% zawodowych fotografów podczas olimpiady w Atenach w 2004 roku2 - zauważył Jensen. - Po raz pierwszy każdy aparat w cyfrowej serii EOS ma teraz oryginalny czujnik CMOS Canona i canonowski procesor DIGIC II.
Dla kogo jest ten aparat
Ze swoim prostym językiem menu, intuicyjnym sterowaniem i ustawieniami domyślnymi przeznaczonymi do codziennego, powszechnego użytku, EOS 350D Digital jest przeznaczony dla użytkowników cyfrowych kompaktów, którzy chcą rozszerzyć swą kreatywność i dla użytkowników lustrzanek jednoobiektywowych na film, którzy czekali na jakość, jaką zapewnia rozdzielczość 8 mln pikseli przy tym poziomie cenowym. W sklepie będzie można kupić sam korpus, lub zestaw składający się z aparatu i nowego obiektywu EF-S 18-55mm f/3.5-5.6 II.
Ulepszenia w porównaniu z EOS-em 300D
Najważniejszym ulepszeniem jest nowy czujnik obrazowy CMOS i wysokowydajny przetwornik obrazu DIGIC II. Do innych ulepszeń należy zaliczyć uwzględniający odległość od fotografowanego obiektu pomiar błysku w systemie E-TTL II, umożliwiający łatwe, stałe i precyzyjne naświetlenie błyskiem. Użytkownik może teraz wybierać spośród trzech trybów pracy autofokusa: One-Shot AF, AI SERVO i AI Focus. Zapis na kartę pamięci jest 3.5 raza szybszy, a protokół komunikacji z komputerem został unowocześniony do USB 2.0 Hi-Speed, co umożliwia szybsze "przerzucanie" zdjęć. Dodano również możliwość zablokowania lustra w górnym położeniu i synchronizację błysku na drugą kurtynę migawki.
Aparat ma również ten sam tryb zdjęć czarno-białych, jaki zastosowano w EOS-ie 20D. Umożliwia on robienie zdjęć czarno-białych z różnymi efektami filtrów. Dostępna jest też korekta zrównoważenia bieli dla odchyleń niebieski/bursztynowy i czerwony/zielony w +/-9 poziomach, a bracketing zrównoważenia bieli rozszerzono w kierunku odchylenia czerwony/zielony. Do standardowo dołączanego oprogramowania dodano program do obróbki plików RAW Digital Photo Professional - ten sam, który jest dołączany do EOS-a 1Ds Mark II.
Czujnik o niskim poziomie szumów i precyzyjna optyka
Czujnik CMOS ma zmienione ułożenie pikseli, a ich umiejscowienie ma poprawioną pojemność aby izolować jakikolwiek ładunek statyczny pozostający po zresetowaniu miejsca piksela. Jest to następnie odejmowane od ekspozycji aby zmniejszyć jakiekolwiek przypadkowe zakłócenia obrazu. Poprawa jego jakości technicznej jest zauważalna szczególnie na zdjęciach robionych z długim czasem otwarcia migawki i wysoką światłoczułością i daje efekt w postaci bardziej równomiernego odwzorowania jednolitych powierzchni, takich jak błękitne niebo. Niski poziom szumów czujnika CMOS drugiej generacji zapewnia czyste obrazy w zakresie światłoczułości od ISO 100 do ISO 1600.
Czujnik obrazowy wielkości APS-C "wydłuża" ogniskową obiektywu o 1.6x w porównaniu z aparatami na film 35 mm. Mocowanie obiektywu EF-S pracuje bez problemu z ponad 60 obiektywami EF Canona - największym na świecie systemem wymiennych obiektywów. Jest ono również kompatybilne z czterema obiektywami EF-S, opracowanymi dla cyfrowych lustrzanek jednoobiektywowych Canona z czujnikiem obrazowym wielkości APS-C (EOS 20D i EOS 300D) - w tym również z nowym obiektywem EF-S 60 mm f/2.8 Macro USM.
Szybsze przetwarzanie dla lepszych rezultatów
"Sercem" całej wydajności aparatu jest szybki canonowski procesor obrazu DIGIC II (Digital Image Core - rdzeń obrazu cyfrowego) - taki sam, jak w aparatach z profesjonalnej serii Canona EOS-1D Mark II i EOS-1Ds Mark II. DIGIC II jest canonowskim procesorem obrazu drugiej generacji, zbudowanym specjalnie żeby poradzić sobie ze złożonymi algorytmami potrzebnymi do uzyskania maksymalnej jakości obrazu i optymalnie przetwarzać funkcje takie jak zrównoważenie bieli i odwzorowanie kolorów. Dzięki umieszczeniu najważniejszych funkcji w jednym procesorze, DIGIC II dostarcza zdjęcia o znakomitej jakości technicznej bez obniżania szybkości pracy aparatu. - Jakość obrazu cyfrowego zależy od trzech czynników: jakości obiektywu, wydajności czujnika obrazowego i możliwości przetwarzania obrazu - mówi Jensen. - Canon jest wynalazcą, projektantem i producentem najważniejszych komponentów w każdym z trzech krytycznych obszarów technologicznych: obiektywów, czujników CMOS i procesorów obrazu. Dzięki temu, że w każdej z tych sfer technologii mamy czołową pozycję, EOS 350D Digital oferuje wszystko, co najlepsze.
Lepsze nastawianie ostrości
Przy automatycznym nastawianiu ostrości można wybierać pomiędzy One Shot AF (przy nastawianiu ostrości do pojedynczego zdjęcia), AI SERVO AF (dla śledzenia ostrością - z przewidywaniem, gdzie ją nastawić w momencie otwarcia migawki - obiektów zbliżających się z szybkością do 50 km/h do odległości 10 m3) i AI Focus AF (przełącza automatycznie pomiędzy One Shot AF i AI SERVO jeśli wykryty zostanie ruch obiektu). W porównaniu z EOS-em 300D jest to poprawa - teraz można bezpośrednio wybrać jeden z tych trybów. Aby nastawianie ostrości było jeszcze bardziej wszechstronne, można wybierać aktywny punkt nastawiania ostrości przyciskiem krzyżowym lub głównym kółkiem nastawczym. Ze wszystkimi obiektywami EF dostępna jest przez cały czas funkcja ręcznego poprawiania ostrości, a nowa matówka Precision Matte zapewnia jaśniejszy obraz w celowniku, co ułatwia dokładniejsze ręczne nastawianie ostrości.
Poprawiona lampa błyskowa
Otwierana wbudowana lampa błyskowa ma liczbę przewodnią 13 i w porównaniu z EOS-em 300D jest umieszczona wyżej nad osią optyczną obiektywu (95.5 mm), co pomaga zmniejszyć efekt "czerwonych oczu" i ograniczyć możliwość powstania cienia rzucanego przez osłonę obiektywu. Kąt rozsyłu światła został rozszerzony, żeby lampa mogła pokryć błyskiem pole widzenia obiektywu 17 mm. Zarówno dla lampy wbudowanej, jak i zewnętrznych lamp błyskowych Speedlite z serii EX dostępna jest korekcja błysku w zakresie +/-2 stopni w działkach co 1/3 lub co 1/2.
Drukowanie i oglądanie zdjęć
Dzięki podłączeniu dołączonym kablem USB EOS-a 350D Digital do dowolnej drukarki obsługującej standard PictBridge, można drukować zdjęcia o jakości technicznej odpowiadającej zdjęciom z minilabu bez potrzeby korzystania z komputera. Nowe połączenie USB 2.0 Hi-Speed skraca czas przerzucania zdjęć do komputera i jest kompatybilne z protokołem USB 1.1 i Picture Transfer Protocol (PTP) dla przerzucania zdjęć bez sterowników4.
Do wybierania i oglądania zdjęć oraz do nastawiania parametrów wydruku służy ekran LCD o przekątnej 1.8 cala. Podczas oglądania zdjęć można "przeskakiwać" do przodu lub do tyłu według daty, po jednym zdjęciu, albo grupami liczącymi 10 lub 100 zdjęć. Rozszerzono tryby pokazywania zdjęć, umożliwiając oglądanie zdjęć bez nakładania na nie jakichkolwiek informacji.
Najwyższej klasy kontrola ekspozycji
W EOS-ie 350D Digital zachowano dokładny pomiar światła z 35-polowej matrycy w systemie TTL (przez obiektyw). Można już wybierać ręcznie jeden z trzech sposobów pomiaru światła (matrycowy, z wycinka kadru i centralnie ważony), a korekcja ekspozycji i autobracketing są dostępne w działkach co 1/2 lub co 1/3. EOS 350D Digital zachował znane z EOS-a 300D popularne programy tematyczne, takie jak portret nocny, sport, zdjęcia z bliska, krajobraz, portret i wyłączenie lampy błyskowej.
Wszechstronność fotografowania
Zakres czasów otwarcia migawki rozszerzono od 30 s do 1/4000 s plus B i krótki czas synchronizacji z lampą błyskową przy 1/200 s. Gniazdo karty pamięci obsługuje karty CompactFlash typu I i II o pojemności 2GB lub więcej. Dostępne jest (dokupowane oddzielnie) bezprzewodowe lub przewodowe zdalne sterowanie. Siedem zaprogramowanych ustawień zrównoważenia bieli (takich jak chmury, światło żarowe, światło świetlówek itp.) i możliwość ustawienia autobracketingu zrównoważenia bieli (WB-BKT) w zakresie +/-3 stopni sprawiają, że kolory zdjęć będą takie same, jak widzi je fotografujący.
Nowoczesne akcesoria, oprogramowanie i dostęp przez internet
EOS 350D Digital jest sprzedawany w komplecie z akumulatorem NB-2LH, ładowarką, kablem USB, kablem wideo i szerokim, wyszywanym, zabezpieczonym przed ślizganiem się paskiem. Nowy, dokupowany oddzielnie Battery Grip BG-E3 daje aparatowi wrażenie profesjonalnej solidności i zrównoważenia, zwłaszcza gdy do aparatu dołączony jest dłuższy obiektyw i wyposażony jest w spust migawki i główne kółko nastawcze, przydatne przy zdjęciach pionowych i portretowych. Jest on sprzedawany w komplecie z magazynkiem na 6 baterii typu AA i drugim magazynkiem na dwa akumulatory litowo-jonowe NB-2LH.
Zakup EOS-a 350D Digital upoważnia fotografa do członkostwa w CANON iMAGE GATEWAY z miejscem w internecie o pojemności 100 MB na wrzucanie swoich zdjęć. Oprócz oprogramowania do obróbki zdjęć w formacie RAW Digital Photo Professional, w komplecie są programy ZoomBrowser EX 5.1 (dla Windows) i ImageBrowser 5.1 (dla Macintosha), umożliwiające przerzucanie zdjęć z aparatu do komputera, obróbkę i drukowanie zdjęć, oraz podgląd i konwersję zdjęć w formacie RAW. Dołączony jest też program PhotoStitch do płynnego łączenia zdjęć panoramicznych. Program Arcsoft PhotoStudio umożliwia artystyczne i twórcze przekształcanie zdjęć.
Eos 350D Digital jest wyposażony w nowy czujnik CMOS, zaprojektowany i zbudowany wyłącznie przez Canona. Wiele nowoczesnych rozwiązań, sprawdzonych już w profesjonalnych lustrzankach jednoobiektywowych Canona sprawia, że jakości obrazu z tego czujnika nic nie dorównuje.
Historia Canona dotycząca tworzenia czujników obrazowych sięga roku 1987, kiedy zaczął on używać czujników BASIS w swoich systemach automatycznego nastawiania ostrości. Ciągłe badania i doświadczenia na tym polu doprowadziły w roku 2000 do wypuszczenia na rynek EOS-a D30: było to pierwsze komercyjne zastosowanie czujnika CMOS do rejestracji obrazu w pełnym kolorze.
Zachęcony sukcesem aparatu Canon rozpoczął prace nad ulepszeniem i rozwojem tej technologii. Pokonując inne technologie czujników obrazowych, CMOS jest w tej chwili podstawą dla najpopularniejszej na świecie serii cyfrowych lustrzanek jednoobiektywowych.
Zanim Canon mógł wprowadzić swoje najnowsze aparaty cyfrowe z serii EOS - EOS-1Ds Mark II, EOS-1D Mark II, EOS-20D i EOS 350D - jego inżynierowie musieli rozwiązać wielki problem z małymi pikselami - jak uporać się z zakłóceniami (szumami), które tak małe piksele niewątpliwie będą tworzyć.
Wyzwanie
Najnowsze aparaty Canona z serii EOS mają cztery całkiem nowe czujniki obrazowe, przy czym każdy z nich ma znacznie większą ilość pikseli niż ich odpowiedni poprzednik. Aby upakować więcej pikseli na czujniku o tych samych rozmiarach, inżynierowie firmy musieli piksele zmniejszyć. Problem z mniejszymi pikselami polega na tym, że są one mniej czułe na światło i aby odczytać sygnał z nich, trzeba go bardziej wzmocnić. To wzmocnienie tworzy niepotrzebne zakłócenia.
Aby kontrolować te zakłócenia, inżynierowie musieli stworzyć całkiem nowy czujnik obrazowy dla każdego aparatu.
Czujnik obrazowy wielkości APS-C w Canonie EOS 300D miał 6.3 mln efektywnych pikseli. Zwiększenie ilości pikseli do 8 milionów bez zwiększania wielkości czujnika wymagało zmniejszenia wielkości pikseli, co normalnie prowadzi do powstania niechcianych zakłóceń.
Aby zwalczyć ten problem, Canon wymyślił i skonstruował nową generację kontrolujących zakłócenia wzmacniaczy umieszczonych na pikselach, które najpierw potwierdziły swoją przydatność w EOS-ie 1Ds Mark II, EOS-ie 1D Mark II i EOS-ie 20D. Te nowe wzmacniacze zostały zaprojektowane nie tylko po to, żeby rozładować każdy piksel z ładunku statycznego przed naświetleniem, ale również po to, żeby zredukować zakłócenia sygnału, które występują podczas długich ekspozycji i naświetleniach w słabych warunkach oświetleniowych.
Poprawiona skuteczność
Każdy piksel, który zawiera czułą fotodiodę, stał się mniejszy w nowych czujnikach o dużej gęstości, więc zespół Canona nie miał innego wyjścia, jak wymyślić sposób żeby sprawić, aby pracowały wydajniej.
Wykorzystując proces miniaturyzacji i wydajności elementów elektronicznych, projektanci czujnika Canona zmniejszyli zarówno wielkość części, które tworzą każdy piksel, jak i ich ilość. Zwiększając światłoczuły obszar fotodiody, zespół otrzymał czujnik, który był znacznie bardziej wrażliwy na światło - co powodowało z kolei mniejszą potrzebę wzmacniania sygnału. Dzięki temu mimo tego, że miejsce każdego piksela się zmniejszyło, jego obszar odbioru światła stał się proporcjonalnie większy, niż przedtem.
Czułość
Długie ekspozycje są odczytywane w trakcie ich trwania, z użyciem metody odjęcia czarnej ramki aby usunąć własne zakłócenia w celu uzyskania prawidłowych kolorów i łagodnego odwzorowania kolorów.
Poprawiono również systemy redukcji stałych i przypadkowych zakłóceń , aby uzyskać jak najczystszy obraz. Canon nie ograniczył jednak użytkowników do krótkich czasów naświetlania lub umiarkowanych wartości światłoczułości ISO. Nowe aparaty pozwalają na trwające bez przerwy naświetlenie dochodzące do 30 sekund i nieograniczone naświetlenie na czasie B, dzięki czemu fotografujący mogą robić zdjęcia jak tylko chcą. Światłoczułość czujnika również została rozszerzona do odpowiednika ISO 1600 w EOS-ie 350D Digital i do ISO 3200 w cyfrowych lustrzankach jednoobiektywowych z serii EOS-1.
Mikrosoczewki
Podczas gdy technologie opisane powyżej grają ogromną rolę w uzyskaniu znakomitej jakości technicznej obrazu, jaki zapewniają te czujniki, prawdopodobnie największym osiągnięciem w tworzeniu tych czujników jest skuteczność, z jaką wykorzystują one światło zastane.
Mniejsze piksele, aby zareagować skutecznie na światło, muszą mieć albo tego światła więcej, albo światło to trzeba doprowadzić do nich w sposób bardziej bezpośredni.
Inżynierowie Canona stworzyli nowy typ mikrosoczewki dla każdego piksela. Większe i bardziej skuteczne niż modele używane w przeszłości, soczewki te mają większy element szerokokątny, dzięki czemu są lepiej przygotowane do zbierania światła i kierowania go bezpośrednio na światłoczuły element piksela. Ponieważ między soczewkami jest mniej miejsca, są one lepiej przygotowane do zbierania większej ilości światła i sprawiają, że mniej światła pada poza obszary światłoczułe.
W efekcie soczewki te zbierają więcej światła, podobnie jak ma to miejsce w przypadku jasnego obiektywu w aparacie fotograficznym. Większy przedni element łapie więcej światła, które jest kierowane w jego kierunku, podczas gdy węższa część soczewki skupia i koncentruje światło w miejscu, gdzie jest ono najważniejsze. W rezultacie mikrosoczewki zbierają więcej światła, kierowanego do nich przez obiektyw aparatu i kierują je do pikseli czujnika obrazowego. Poprawa efektywnej jasności odbieranego obrazu oznacza, że czujnik jest w stanie przekazać informacje do procesora obrazowego z mniejszym poziomem wzmocnienia, co w przeciwnym wypadku byłoby problemem.
W szczegółach
Paradoksalnie większe rozdzielczości prowadzą niemal zawsze do problemów z odwzorowaniem drobnych detali i kolorów brzegowych, ponieważ rozdzielczość czujnika przekracza granice, w których rozkłady czterech pikseli Bayera mogą poradzić sobie skutecznie z poziomem szczegółów, które czujnik jest w stanie zarejestrować.
Bez interwencji projektanta czujnika prowadzi to do zakłócenia reprodukcji bardzo drobnych szczegółów - "mory" - i zakłóceń odwzorowania kolorów na brzegach, w miejscach, gdzie obiekty w jednym kolorze spotykają kolor tła innego obiektu.
Rozwiązaniem Canona jest wyposażenie aparatów w trójwarstwowy filtr dolnoprzepustowy, który zwalcza zakłócenia powodowane przez morę i nieprawidłowe kolory ustawiając wpadające światło dokładnie na wprost pikseli.
Pierwszą częścią tego nowego filtra jest filtr odcinający promieniowanie podczerwone - czujnik nie rejestruje długości fal poza światłem widzialnym. Generalnie rzecz biorąc kontroluje to wrażliwość czujnika na kolor czerwony, sprawiając, że kolor ten nie zostanie "prześwietlony" i wypalony.
Następne warstwy są "składanką" polaryzatora i składników kryształów, które w sumie zapewniają dokładne rozmieszczenie fal świetlnych w pionie i w poziomie, dopasowane do rozdzielczości czujnika. Filtry te organizują światło wpadające przez obiektyw w taki sposób, żeby czujnik o wysokiej rozdzielczości mógł na tym jak najwięcej skorzystać, tworząc możliwość uzyskania ostrzejszych, bardziej szczegółowych obrazów, dając jednocześnie czyste i wyraźne brzegi obiektów, na które nie mają wpływu otaczające kolory.
Mikro staje się makro
Jeśli ktoś przyjrzałby się czujnikom obrazowym tych aparatów, to niemal z pewnością nie byłby w stanie dostrzec żadnej widocznej różnicy między nimi. Nie zobaczyłby nowych mikrosoczewek, większych fotodiod, mniejszych obwodów elektronicznych, czy konstrukcji filtra dolnoprzepustowego. Żeby zobaczyć różnicę, trzeba porównać obrazy, tworzone przez te czujniki, z obrazami stworzonymi przez ich bezpośrednich poprzedników.
Głównym celem Canona, który przyświeca mu przy wprowadzaniu tych nowych aparatów jest zwiększenie ilości informacji zapisywanych w pliku. Czystość tych informacji zależy od zrównoważenia sygnału i zakłóceń i przy tych nowych czujnikach Canon przerwał zależność pomiędzy sygnałem, a zakłóceniem. Zostało to osiągnięte przez stworzenie metod dokładnej kontroli jak piksel reaguje na światło i określeniu w jaki sposób piksel to światło otrzymuje.
Coraz większy rozziew
Wyścig pikseli będzie trwał, dając zwiększenie rozdzielczości. W związku z tym ważność technologii unikania zakłóceń również będzie rosła, aby mieć pewność, że wzrost rozdzielczości poprawi, a nie pogorszy, jakość techniczną obrazu.
Producenci, polegający w walce z coraz większymi zakłóceniami tworzonymi przez coraz mniejsze piksele na czujnikach o większej gęstości wyłącznie na oprogramowaniu komputerowym i programach sterujących aparatami, nadal będą walczyć, podczas gdy firmy korzystające z gotowych czujników, wyprodukowanych przez kogoś innego, nie będą miały wpływu na to, jak taki czujnik jest zbudowany.
Jako projektant i producent czujników CMOS Canon ma wyjątkową pozycję, która pozwala mu na dopasowywanie wielkości pikseli, projektu czujnika i jego budowy do każdego nowego aparatu i odpowiedniego segmentu rynku. Obiektywne przeszkody wobec innych firm, aby zająć taką pozycję, oznaczają, że przywództwo Canona na rynku cyfrowych lustrzanek jednoobiektywowych będzie prawdopodobnie trwać przez szereg najbliższych lat. - Ponieważ jesteśmy firmą zajmującą się fotografią i obrazowaniem, intencją Canona zawsze była kontrola całej drogi światła, od obiektywu do wydrukowanego obrazu - mówi pan Fukuchi, Senior General Manager w oddziale zarządzania produktami fotograficznymi Canon Consumer Imaging Europe. - Rozwój mocy czujnika CMOS jest podstawą naszego sukcesu.
EOS 350D Digital jest wyposażony w canonowski procesor obrazu DIGIC II, sprawdzony w profesjonalnych aparatach Canona EOS-1 Ds Mark II i EOS-1D Mark II.
DIGIC II zapewnia wspaniałą jakość techniczną obrazu, szybkie działanie aparatu, szybsze automatyczne nastawianie ostrości, szybsze robienie zdjęć w serii i dłuższy czas działania akumulatora.
Są trzy krytyczne elementy, wpływające na jakość techniczną zdjęcia cyfrowego - mówi Brian Worley, Camera Product Manager z Canon Europe Ltd. - Najpierw obiektyw określa, jak obraz jest przenoszony na czujnik obrazowy. Następnie czujnik obrazowy określa, jak dokładnie światło jest zamieniane na sygnały elektryczne. Trzecim i ostatnim etapem jest przetwornik obrazu, który określa, jak dobrze sygnały z czujnika zostaną przełożone na widzialny obraz. Aby uzyskać dobry obraz, każdy z tych kroków musi być wykonany dobrze. Jeśli jeden z nich będzie nieprawidłowy, wszystko zostanie zrujnowane.
Mając ponad 60 lat doświadczenia w produkcji precyzyjnych obiektywów, Canon niewiele musi udowadniać w dziedzinie optyki. Ze swoją własną, nagradzaną technologią CMOS Canon jest również na doskonałej pozycji w technice czujników obrazowych. Zaś dzięki stworzonym specjalnie procesorom obrazu DIGIC, a teraz DIGIC II, Canon zrewolucjonizował sposób przetwarzania obrazów cyfrowych.
Bardzo duża szybkość
Wprowadzając procesor DIGIC II Canon rozwiązał problem dokonywania błyskawicznych obliczeń, koniecznych dla zapewnienia wyjątkowo wiernej reprodukcji kolorów w czasie rzeczywistym. - DIGIC II działa wiele razy szybciej niż inne przetworniki obrazu. Może on przetworzyć więcej danych w krótszym czasie, co pozwala na dokonywanie bardziej złożonych obliczeń - mówi Worley. - DIGIC II działa nie na bazie programu, jak inne procesory, lecz jako urządzenie wbudowane w elektronikę aparatu. Dzięki temu jest w stanie wykonywać zadania kilku różnych urządzeń, skutecznie je zastępując i oszczędzając zarówno czas, jak i miejsce.
Wielu producentów cyfrowych aparatów fotograficznych musi iść na kompromis pomiędzy szybkością pracy aparatu, a poziomem elektronicznej obróbki, jakiej wymaga każde zdjęcie. Aby uzyskać obrazy o wysokiej jakości technicznej, dane otrzymane z czujnika obrazowego wymagają dużej uwagi. Ale praca z tymi danymi w stopniu wymaganym do uzyskania optymalnej jakości technicznej wymaga czasu i może zablokować działanie aparatu. Aby rozwiązać ten problem, wiele aparatów poświęca jakość techniczną obrazu używając uproszczonych metod przetwarzania, nie stosujących lub prymitywizujących niektóre procedury. Potrzebna jest też duża i droga pamięć buforowa do przechowywania danych do późniejszego przetworzenia w czasie, gdy aparat pracuje. Tworzy to dodatkowe problemy w sytuacji, gdy taki bufor się zapełni - aparat wówczas "zamiera" do momentu, gdy przynajmniej część danych z bufora zostanie przetworzona.
- Tworząc DIGIC II Canon stworzył procesor tak szybki, że może on odczytać, przetworzyć, skompresować i zapisać dane obrazowe do bufora pomiędzy poszczególnymi zdjęciami - tłumaczy Worley. - Pozwala to na robienie zdjęć seryjnych EOS-em 350D Digital bez blokowania aparatu danymi obrazowymi. Ponadto każde zdjęcie jest przetwarzane oddzielnie i całościowo, dzięki czemu uzyskuje się wysoką jakość techniczną obrazu.
Jakość obrazu zapewniana przez DIGIC II jest tak dobra, że czołowa agencja fotograficzna Getty Images zdecydowała się na robienie zdjęć w formacie JPEG zamiast RAW.
Zrównoważenie bieli
Oprócz szybkości, z jaką usuwane są dane z bufora pamięci, korzyści z procesora DIGIC II są bardziej widoczne w dziedzinie regulacji zrównoważenia bieli.
Aparat wykorzystuje dodatkową moc obliczeniową procesora DIGIC II do inteligentnego zrozumienia fotografowanej sceny, biorąc pod uwagę takie czynniki jak orientacja aparatu i pozycja fotografowanego obiektu. Pozwala to na dokładniejsze obliczenie automatycznego zrównoważenia poziomu bieli.
Podczas gdy inni producenci używają systemów, które do oceny poziomu bieli dzielą kadr na setki kawałków, procesor DIGIC II w EOS-ie 350D Digital ma czas i moc żeby "przyjrzeć się" dziesiątkom tysięcy fragmentów i zbudować na tej podstawie plan, jak wygląda fotografowana scena. Pozwala to aparatowi dokonać rozróżnienia pomiędzy więcej niż jednym rodzajem światła w fotografowanej scenie i potraktować każdy obszar indywidualnie - tłumaczy Worley.
Inną właściwością automatycznego zrównoważenia bieli, dostępną dzięki procesorowi DIGIC II jest coś, co Canon nazywa "opartym na poczuciu zrównoważeniem bieli" (Feeling Based White Balance). Jest to system, którego celem jest korekta zabarwień bez zniszczenia atmosfery sceny, co pozwala na bardziej realistyczne odwzorowanie. Systemy automatycznego zrównoważenia bieli, które dokonują korekt z techniczną poprawnością, mogą usunąć ciepło romantycznego posiłku we dwoje, lub pomarańczowo-czerwone światło słońca znikającego za horyzontem.
Feeling Based White Balance będzie odtwarzał kolory w sposób bliższy temu, co widzimy w różnych sytuacjach i nie będzie się starał tworzyć za każdym razem idealnych pod względem podręcznikowym, ale sterylnych obrazów - mówi Worley.
Więcej mocy
Jedną z korzyści, jaką daje wprowadzenie procesora DIGIC II, jest wydłużenie czasu pracy akumulatora. - Ponieważ procesor działa tylko w bardzo krótkich odcinkach czasu, nie zużywa on zbyt wiele energii - wyjaśnia Worley. - To częściowo dzięki niemu EOS 350D Digital jest w stanie zrobić 600 zdjęć na jednym naładowaniu akumulatora.
Inwestycje w badania i rozwój
Stworzenie procesorów DIGIC i DIGIC II było możliwe dzięki temu, że przez wiele lat Canon przeznaczał ogromne środki na badania i rozwój i dzięki temu, że firma jest producentem swoich własnych elementów i układów elektronicznych - wyjaśnia Worley. - Zwiększając swoje doświadczenie w produkcji układów scalonych do konkretnych zadań (Application Specific Integrated Circuits - ASIC) dla swoich aparatów cyfrowych, Canon jest pewien, że każdy ważny element potrzebny do zbudowania EOS-a 350D Digital został wyprodukowany na miejscu. Stawia to Canona na specjalnej pozycji na rynku cyfrowych lustrzanek jednoobiektywowych - na pozycji firmy, która produkuje każdy ważny element, który wchodzi w skład jej aparatów, poczynając od obiektywów, poprzez elektronikę i elementy wewnętrzne, aż po, jak ma to miejsce w przypadku EOS-a 350D Digital, czujnik obrazowy.
Gdy przychodzi do wyboru kolejnego obiektywu do nowego aparatu, użytkownicy EOS-a 350D Digital mają do wyboru ponad 60 obiektywów EF. Wprowadzone po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych wraz z systemem EOS, obiektywy Canon EF stały się największym i najlepszym na świecie systemem precyzyjnej optyki.
Canon ma długie i bogate dziedzictwo, jeśli chodzi o rozwój aparatów fotograficznych i obiektywów, rozciągające się na okres ponad 60 lat. Historia obiektywów EF rozpoczęła się w marcu 1985 roku, gdy firma rozpoczęła prace nad nową serią lustrzanek jednoobiektywowych, EOS, które miały ukazać się w 1987 roku dla uczczenia 50 rocznicy powstania Canona. Obiektywy EF były tworzone równocześnie z nowymi aparatami i były tworzone "od zera", tak, żeby były całkowicie odmienne od swoich poprzedników, obiektywów z serii FD.
Ultradźwiękowa szybkość
Silnik ultradźwiękowy (Ultra Sonic Motor - USM), w przeciwieństwie do konwencjonalnych silników, które zamieniają siłę pola elektromagnetycznego na ruch obrotowy, został oparty na całkowicie nowej zasadzie - ruch obrotowy jest tworzony przez energię wibracji, wytwarzanych przez ultradźwięki. Pozwala to na przyspieszenie nastawiania ostrości, większą dokładność i praktycznie rzecz biorąc bezgłośną pracę. Pozwala to również na ręczne nastawianie ostrości, nawet gdy obiektyw jest w trybie nastawiania automatycznego.
Zapierający dech w piersiach zakres
Od tego czasu Canon ciągle dodaje do rodziny EF nowe obiektywy i teraz jest widziany jako ten, który ma największy i najlepszy wybór obiektywów na świecie. Można nimi sfotografować każdą sytuację - pozwala na to zakres ogniskowych od 14 mm do 1200 mm. Jest też sporo obiektywów specjalistycznych - na przykład ze zmienną osią optyczną dla fotografów architektury. Jest też ponad 30 obiektywów zmiennoogniskowych, poczynając od zoomów szerokokątnych, takich jak EF 16-35 mm f/2.8L USM do zoomu teleobiektywowego EF 100-300 mm f/4.5-5.6 USM.
Linia obiektywów EF jest ciągle uaktualniana, a od wypuszczenia na rynek pierwszych modeli wprowadzono wiele nowych funkcji i unowocześnień. Wiele obiektywów jest teraz wyposażanych w nowy silnik Micro USM II. O połowę mniejszy od swojego poprzednika, ten ultradźwiękowy silnik pozwala konstruować wyjątkowo lekkie i niewielkie obiektywy. W wielu przypadkach nastawia ostrość najszybciej w danej klasie obiektywów.
Poszukiwanie nowych materiałów
Było też wiele innych osiągnięć Canona, związanych z produkcją obiektywów w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, które teraz stosuje się w projektowaniu aby poprawić jakość techniczną tworzonego obrazu. Na przykład konwencjonalne szkło optyczne umożliwia rozpraszanie światła, powodując odbarwienia na brzegach obrazu (rezydualna aberracja chromatyczna). Okazało się, że soczewka zrobiona z fluorytu, który ma bardzo niski współczynnik dyspersji optycznej, może rozwiązać ten problem. Canonowi udało się sztucznie wykrystalizować fluoryt z fluorku wapnia pod koniec lat sześćdziesiątych i niektóre z jego obiektywów EF mają w tej chwili soczewki zrobione z tego wyjątkowego materiału.
Pod koniec lat siedemdziesiątych Canon stworzył szkło optyczne, które pozwoliło na zrobienie soczewek o bardzo niskiej dyspersji (Ultra-low Dispersion, UD), a w latach dziewięćdziesiątych dołączyły do nich soczewki Super UD. Soczewki ze szkła fluorytowego, UD i Super ID są w tej chwili szeroko stosowane w obiektywach serii EF, w superteleobiektywach z serii L, teleobiektywach ze zmienną ogniskową i obiektywach szerokokątnych.
Korygowanie aberracji sferycznej
Canon podjął również badania nad stworzeniem soczewek asferycznych aby móc produkować jasne i niewielkie obiektywy zmiennoogniskowe. Soczewki asferyczne mają specjalną, niesferyczną powierzchnię, dzięki czemu promienie światła przechodzące przez środek i brzeg takiej soczewki spotykają się dokładnie w jej ognisku. W połączeniu z soczewkami sferycznymi znacznie poprawiają jakość techniczną obrazu. Canon wykorzystuje teraz tę technologię w rozmaitych obiektywach EF. Wprowadził nawet soczewki z formowanego szkła i plastyczne soczewki asferyczne wraz z soczewkami sferycznymi, tworzone poprzez utwardzanie zewnętrznej warstwy światłem ultrafioletowym, co znacznie upraszcza produkcję.
Rewolucja DO
Jedną z najnowszych i najbardziej ekscytujących innowacji Canona w dziedzinie projektowania obiektywów stało się stworzenie DO (Multi-Layer Diffractive Optical Element - wielowarstwowa optyczna soczewka dyfrakcyjna), którą na razie można znaleźć w obiektywach EF 400 mm f/4 DO IS USM (wypuszczony w 2001 roku) i EF 70-300 mm f/4.5-5.6 DO IS USM (wypuszczony w 2004 roku). Soczewka DO ma wielowarstwową konstrukcję, składającą się z dwóch jednowarstwowych soczewek dyfrakcyjnych, których koncentryczne, kołowe kierunki rozpraszania są ustawione naprzeciw siebie. Umieszczone w optymalnym miejscu obiektywu pozwalają całkowicie usunąć aberracje chromatyczne i przez wielu są widziane jako rozwiązanie, które może zrewolucjonizować konstrukcję obiektywów.
Poprawia się nie tylko skuteczność obrazowania obiektywów - technologia pozwala również na to, żeby obiektywy były znacznie mniejsze i lżejsze. Nowa optyka zrobiła takie wrażenie na mediach fotograficznych, że obiektyw EF 400 mm f/4 DO IS USM został ogłoszony w 2002 roku Najlepszym Obiektywem przez wpływowe jury TIPA.
Stabilizacja obrazu
Podobnie jak kilka innych współczesnych dłuższych obiektywów Canona, EF 400 mm f/4 DO IS USM ma wbudowany stabilizator obrazu, zaprojektowany po to, żeby wstrząsy aparatu nie zepsuły zdjęcia. Drżenie jest wykrywane przez dwa czujniki żyroskopowe, które przekazują dane potrzebne do zneutralizowania skutków drżeń. Niektóre obiektywy EF mają dwa tryby pracy takiej stabilizacji, w tym jeden do "prowadzenia" obiektywem poruszającego się obiektu. Dzięki temu fotograf ma większą swobodę działania.
Filtr dolnoprzepustowy
Jednym z ograniczeń konwencjonalnych cyfrowych aparatów fotograficznych jest ich tendencja do tworzenia fałszywych kolorów. Korzystając ze swojej znajomości precyzyjnej optyki i doświadczenia, Canon wymyślił nowe podejście, mające na celu rozprawienie się z tym zjawiskiem.
Określone tkaniny mają bardzo ciasny, regularny splot. Przy bliższym przyjrzeniu widać, że są to serie przeplatających się pasków oddzielonych ciemnymi cieniami pomiędzy splotami. Jeśli cień tego splotu jest blisko cienia piksela na czujniku cyfrowego aparatu fotograficznego, światło z obiektu aktywuje tylko wybrane szeregi pikseli. Czujnik stworzy wówczas fałszywe kolory, które w dodatku mogą się zmienić wraz z obrotem czy niewielkim ruchem aparatu.
Takie fałszywe kolory, pojawiające się na obrazie w postaci fal, są nazywane morą. Podejrzewa się też, że mogą ją tworzyć takie obiekty jak odległe, geometryczne wzory.
Aby walczyć z morą producenci aparatów stosują czasami filtr dolnoprzepustowy, który "rozmazuje" wpadające światło. Ale pojedynczy filtr może rozmazać wzór tylko w jednym kierunku, przez co wiele fałszywych kolorów zostaje nieskorygowanych. Ponadto takie podejście skutecznie obniża rozdzielczość aparatu.
Podejście Canona polega na zastosowaniu unikalnego, trójwarstwowego filtra dolnoprzepustowego. Pierwszy filtr polaryzuje i rozdziela wpadające światło w pionie w precyzyjnej odległości jednego piksela. Aby następnie móc podzielić światło w poziomie, trzeba najpierw usunąć istniejącą polaryzację. Jest to osiągane dzięki drugiemu filtrowi, zwanego płytą fazową. Trzeci filtr dolnoprzepustowy polaryzuje światło po raz drugi, tym razem rozdzielając je w poziomie.
Wpadające światło jest w ten sposób rozproszone precyzyjnie na odległość jednego piksela zarówno w pionie, jak i w poziomie.
To celowe rozmycie daje w efekcie usunięcie mory. Dopóki jednak nie zostanie skompensowane, daje również efekt zmniejszenia ostrości obrazu. Dokonanie dokładnej kompensacji wymaga wyjątkowo skomplikowanej serii obciążających procesor obliczeń - jest to jedna z przyczyn, dla której producenci mają problem z rozwiązaniem problemu mory. Jedną z wielkich przewag Canona jest "centrum obliczeniowe" procesora obrazowego DIGIC II, który dokonuje najbardziej skomplikowanych korekcji i zapewnia wykorzystanie rozdzielczości czujnika obrazowego bez poświęcania wydajności i szybkości pracy aparatu.
W efekcie uzyskuje się obrazy wysokiej jakości z wyjątkową dokładnością odwzorowania kolorów.
W zestawie:
- aparat
- akumulator NB-2LH + ładowarka CB2LT
- kabel US i Wideo
- zaślepka na korpus
- pasek na aparat
- oprogramowanie
- gwarancja i dokumentacja PL
Mimo dołożenia wszelkich starań nie gwarantujemy, że publikowane dane techniczne oraz opis produktu nie zawierają uchybień lub błędów, które nie mogą jednak być podstawą do roszczeń. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, prosimy przed podjęciem decyzji o kontakt.